Pomorska Teka Edukacyjna

Kultura paryska

Miesięcznik „Kultura”, ukazujący się w podparyskiej miejscowości Maisons – Laffitte w latach 1947-2000, był pismem niezwykłym. Założony i redagowany przez Jerzego Giedroycia, po zakończeniu II wojny światowej wydawał się jednym z wielu pism polskiej emigracji politycznej. Szybko okazało się jednak, że „Kultura” jest czymś osobnym, różniącym się od innych tytułów ukazujących się poza krajem (przeważnie w Londynie) nie tylko miejscem wydawania, ale przede wszystkim programem. O ile większość czasopism przeznaczona była dla emigrantów, czyli Polaków, którzy po wojnie zdecydowali się pozostać na obczyźnie, „Kultura” starała się dotrzeć zarówno do polskiej inteligencji na emigracji, jak i do czytelników w kraju. Takie założenie stawiane sobie przez jej redaktora wpłynęło na program pisma. „Kultura” była antykomunistyczna i niepodległościowa, świadoma jednak tego, że wojna zmieniła świat i Polskę, wobec czego powrót do rzeczywistości sprzed września 1939 r. jest niemożliwy. „Kultura” była pismem politycznym, tym niemniej zgodnie ze swoją nazwą wiele miejsca poświęcała sprawom kultury i literatury. Jerzemu Giedroyciowi udało się skupić wokół pisma najwybitniejszych pisarzy, poetów i publicystów spośród tych, którzy w 1945 r. i w okresie późniejszym znaleźli się poza Polską.

Autorami miesięcznika buli m.in. Witold Gombrowicz, Gustaw Herling-Grudziński, Jerzy Stempowski, Czesław Straszewicz, Teodor Parnicki, Andrzej Bobkowski, Juliusz Mieroszewski, Konstanty Jeleński, Aleksander Wat i Marek Hłasko.

Dzięki współpracy tylu znakomitości „Kultura” szybko zdobyła sobie pozycję pisma stojącego na najwyższym poziomie. Utrwaliły ją książki, które Jerzy Giedroyc w serii Biblioteki Kultury wydawał od 1953 r., wspierając tym twórczość poszczególnych pisarzy i poetów i przyczyniając się do rozwoju literatury polskiej poza krajem.

Znaczenie „Kultury” nie wynikało jedynie z tego, że współpracowali z nią znakomici pisarze. Pismo przyciągało uwagę swoim programem politycznym, nierzadko idącym pod prąd obowiązującym na emigracji przekonaniom i sposobom myślenia. Większość emigracji opowiadała się za powrotem do granicy sprzed września 1939 r. Giedroyc stał natomiast na stanowisku, że w interesie Polski leży przede wszystkim utrzymanie dobrych stosunków z Ukraińcami, Litwinami i Białorusinami, podobnie jak Polacy zniewolonymi przez Związek Sowiecki. „Kultura” uznała wobec tego, że trzeba pogodzić się ze zmianami terytorialnymi i traktować je jako punkt wyjścia do zaniechania waśni i rozpoczęcia współpracy z narodami, z którymi Polska graniczy od wschodu. W myśleniu politycznym środowiska „Kultury” znaczące miejsce zajmował Związek Sowiecki.

Od lat pięćdziesiątych Jerzy Giedroyc wierzył, że imperium moskiewskie nie przetrwa próby czasu i w końcu ulegnie rozpadowi. Był także przekonany, że tylko demokratyzaczne zmiany w ZSRR umożliwią odzyskanie przez Polskę niepodległości. Dążył do zmiany negatywnego stereotypu utożsamiającego Rosjan z polityką sowiecką, efektem czego były książki rosyjskich dysydentów, m.in. Aleksandra Sołżenicyna, które ukazały się w „Bibliotece Kultury”.

Po zmianach, do jakich doszło w Polsce w 1956 r. „Kultura” stanęła na stanowisku, że stopniowy nacisk społeczeństwa na władze i wysuwanie realistycznych postulatów przynieść może konsekwencje w postaci ewolucji systemu w kierunku coraz bardziej demokratycznego ustroju. Zgodnie z tym przekonaniem „Kultura” popierała wszelkie formy do zachowań, z którymi będą musieli liczyć się rządzący Polską komuniści.

Nie oznaczało to, że „Kultura” jedynie w pisarzach, publicystach czy naukowcach upatrywała tych, którzy mogą w istotny sposób wpłynąć na bieg wydarzeń w kraju. Jerzy Giedroyc i jego współpracownicy, przede wszystkim Juliusz Mieroszewski, główny publicysta polityczny miesięcznika, byli przekonani, że tylko „solidarność najemników”, czyli wszystkich pracujących – inteligentów i robotników, może przynieść efekt w postaci zmian polityki władz komunistycznych zgodnych z oczekiwaniami społecznymi.

Sytuacja polityczna w Polsce po 1956 r. rozwijała się w myśl przewidywań „Kultury”. Protest intelektualistów przeciw polityce kulturalnej władz w 1964 r., wypadki marcowe 1968 r., robotnicze protesty w 1970 r. na Wybrzeżu oraz w 1976 r. w Radomiu i Ursusie, działalność opozycji demokratycznej, której przedstawiciele publikowali w miesięczniku, wreszcie strajki 1980 r. i powstanie „Solidarności” były realizacją postulatów „Kulutry” i nieugiętego przeświadczenia Jerzego Giedroycia, że świadome swych możliwości i aspiracji polskie społeczeństwo jest w stanie sukcesywnie poszerzać skalę wolności, a niepodległość Polskie nie jest nieosiągalnym snem romantyków.

Nie znaczy to, ze po 1989 r. Giedroyc był usatysfakcjonowany tym, co działo się w kraju. Redaktor był od zawsze typem państwowca. Raziły go więc konflikty i kłótnie wewnętrzne. Twierdził ponadto, że polska polityka zagraniczna nie zawsze dostrzega i docenia powstałe na gruzach Związku Sowieckiego państwa niepodległe, zwłaszcza Litwę, Białoruś i Ukrainę.

Jerzy Giedroyc zmarł we wrześniu 2000 r. Wraz z jego śmiercią przestała ukazywać się „Kultura”. Czasopismo bez precedensu w dziejach polskiej prasy i polityki, którego 637 numerów stanowi zapis zmagań o Polskę wolną, demokratyczną, pamiętającą o swojej przeszłości, choć jednak pogodzoną ze światem.

Pomorska Teka Edukacyjna

creative

Uznanie autorstwa-Użycie niekomercyjne-Bez utworów zależnych 3.0 Polska (CC BY-NC-ND 3.0 PL)
Więcej informacji tutaj.

Pomorska Teka Edukacyjna traktowana jest jako kompletny zbiór, przedziały czasowe (1939-1945; 1946-1969; 1970-1990) są zamkniętymi utworami i każde dodatkowe użycie poszczególnych elementów strony (np. zdjęć) wymaga odrębnej pisemnej zgody.

Znajdz-nas-na-facebooku